Kahta, 2010.07.08

Another transporting day leading us to Kahta, a town some forty kilometers from our next goal – Nemrut mountain. We were the only customers of the lousy camping we found, except for one Australian guy riding his motorcycle all around Turkey. The news we got from him made us think about changing our traveling plans… We don’t have the carnet de passage for our car and that makes it impossible to cross a number of countries on the way… We will think about it tomorrow.

***

Kolejny dzień transportowy, a zwieńczeniem jego była Kahta, miasteczko oddalone o kilkadziesiąt kilometrów od naszego kolejnego celu – góry Nemrut. Nocleg na kempingu u antypatycznego typa urozmaica nam rozmowa z Australijczykiem śmigającym przez Turcję na motocyklu. Rozmowa ta okazuje się być jednym z czynników powodujących nagły zwrot w naszych planach wyprawowych. Zdajemy sobie mianowicie sprawę z tego, iż niewykonalnym jest dojechanie autem na Antypody bez dokumentu zwanego carnet de passage, którego załatwienie przed wyjazdem odpuścił sobie Bartek, licząc na improwizację po drodze. Zanosi się jednak na to, iż słynna polska improwizacja nie sprawdzi się w tym przypadku… Ostateczną decyzję co do dalszych planów podejmiemy nazajutrz…

Leave a Comment

Your email address will not be published.